piątek, 15 maja 2026

Wypchnięty z raju

 

matka mówiła

radź sobie jak potrafisz

skąpa w udzielaniu życiowych rad

to może nawet lepiej


ojciec wypchnął mnie

kopniakiem na szczęście

mówiąc bierz życie za rogi

chyba nie tak usłyszałem

zrozumiałem to dopiero teraz

towarzyszyła mi więc dewiza

bierz życie za nogi

brałem


babcia wspominała coś

o  kryształowo czystym źródle

i brudnych naczyniach które podstawiamy


dziadka zatracającego się w piciu

z niejednego źródła i przypadkowych naczyń

 nie dopuszczała do głosu


tak oto kamień wypluwa kryształy

wypchnięty z raju zabrałem ze sobą

wspomnienie źródła dobrego i złego

garść dojrzewających pokus


jutro skostnieję spokojem i rozwagą

dziś wciąż jeszcze pragnę wiatru



Brak komentarzy: