niedziela, 4 stycznia 2026

Ballada o sennych żywopłotach

 


marzę w ciemności żebym tak

mógł kiedyś dostrzec cię wyraźniej

tylko ta ciemność

tylko mgła

przykrywająca wyobraźnię


tylko ten oddech

tylko szept

za żywopłotem nieistnienia

oczekiwanie chwili tej

w której wyfruniesz iskrą z cienia


o tak

niewiele trzeba bym

twarz twoją poznał i twój dotyk

tylko ta niemoc sennej mgły

tylko te senne żywopłoty


tylko ten ranek który już 

puka do okien niecierpliwie

tylko te sny

ta senne mgły

tylko te łzy na mokrej szybie



Brak komentarzy: