wtorek, 13 stycznia 2026

Teoria wszystkiego

 oto wiersz

przyniesiony przez bociana

nawet jeśli przyszedł na świat z miłości

nie zatracił zapachu kapusty

w której złożono go w chwili narodzin


oto wiersz

w którym łatwopalna mieszanina powietrza i światła

za sprawą twórczej iskry rozsadza teorię wszystkiego

przeistacza smoka o skrzydłach jaskółki 

w jaskółkę o skrzydłach smoka


oto wiersz

wsłuchany w dumkę o wysokich lotach

z metaforą zaczepioną stopami o księżyc

w kołysce źródła skraplającego się wersami

pomiędzy mleczną drogą a spadaniem

pomiędzy jawą a snem

zapomnieniem a nieśmiertelnością

to on przynosi bociana a nie bocian jego

nie miłość go rodzi tylko on rodzi miłość

w kołysce pięknych słów i wrażliwości

czekając przez lata że ktoś kiedyś

przytuli go do serca i skryje dożywotnio

pod twardniejącą skorupą zmarszczek


oto ja

też zrodzony z miłości  zapatrzony w ptaki

w poczuciu fantomowych skrzydeł

nie patrzący w dół

nie myślący o upadku



Brak komentarzy: