nazwałem wiersz twoim imieniem
i świat się zaśmiał
ten mój świat
jakby kruszyły się kamienie
wydarte ze stwardniałych dat
nazwałem wiersz tym co mi drogie
dodałem rym i kilka nut
teraz unosi się nad progiem
czeka aż wejdziesz
w ten mój próg
wiersz ten ukryłem pod imieniem
a sam pod maską kryję twarz
choć wiem
że nie ma to znaczenia
bo twarz spod maski
dobrze znasz
nazwałem wiersz tym co ukryte
bym kiedyś go odnaleźć mógł
i strzepnął kurz z różańca liter
co źródłem
wiekopomnych słów
dodałem jeszcze płomyk marzeń
w smugę zmieniłem
szept i krzyk
i teraz świecą jak w lichtarzu
te trzy litery
tylko trzy
i lewituje barwnym dźwiękiem
nutami nut i tęczą tęcz
ten wiersz
co chciałby mnie wyręczyć
w wyznaniu które…
zresztą wiesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz