poniedziałek, 30 marca 2026

Ptaki we mgle

 na skrzyżowaniu dróg pozbawionym drogowskazów

czuję się wędrowcem w niewoli własnych lęków

i nieoświetlonych poboczy


mrużę oczy

mrużę myśli

mrużę chwile

mrużę woal nocnej lampki

uśmiech zamyślonych okien

piękno ukryte i wciąż jeszcze odkrywane


nie jesteś snem to nie tak

raczej niedokończonym wierszem

który przysiada rano na poduszce obok

nie mgłą choć kiedyś nią byłaś

zaledwie światłocieniem spływającym

po szybach okiennic skraplającymi się nutami

deszczowej sonaty


nie jesteś duchem

moją nagość i bezsenność oplatasz pajęczyną 

wmawiam to sobie akurat teraz

choć zniewalałaś mnie od zawsze


właśnie teraz gdy powoli 

przestajesz być duchem i stajesz się ciałem

wchodzę w ciebie zwalczając brak odwagi

ale nie dlatego czuję się grzesznikiem


w świetle spojrzeń ledowych latarni

wciąż tęsknię za wczorajszą mgłą




Brak komentarzy: