wyjrzyj mamo
chłopak gapi się w moje okno
stoi tam już od godziny na siarczystym mrozie
tak to już jest z chłopakami córeczko
być może czeka na poprawę pogody
rozpamiętuje porażkę swojej drużyny
stara się przypomnieć co miał kupić po drodze
wysysa krople happy endu z audiobooka
próbuje ocalić wyrywające się w niebyt
strofy nienapisanego jeszcze wiersza
albo też sfrunął na anielskich skrzydłach
wyrzucony z nieba i nie ma gdzie się podziać
co gorsze wyczytał gdzieś że śmierć z miłośći
jest piękniejsza od innych co jest bzdurą
wierz mi córeczko
no pomyśl sama na co mógłby tak czekać
stojąc pod oknem ładnej dziewczyny
na mrozie który oziębia ciało
ale nigdy nie będzie w mocy
uczynić tego samego z sercem
jest wiele takich wytłumaczeń
ale szkoda biedaka no idź już do niego
nie każ mu umierać ofiaruj coś ciepłego
najlepiej uśmiech i rozgrzewający dotyk
tobie też zrobi się gorąco
być może już nigdy w dalszym życiu
taka chwila ci się nie przydarzy
no idź
zaufaj doświadczonej matce

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz