środa, 1 kwietnia 2026

W kapsule czasu

 

nie osiągnąłeś

nawet nie śmiałeś

nie wyciągnąłeś rąk

chociaż mogłeś

straciły świeżość

pragnienia białe

dziś mrok i bezruch,

dziś mgła i obłok


nie wyzwoliłeś

przegrzanej duszy

z resztek stygnących

popiołów białych

ze słowa wczoraj

ze słowa jutro

gdy słowo dzisiaj

gdzieś się rozwiało


coś się rozmyło

coś zasoliło

i nawet nie wiesz

skąd takie łzy

skroplone słowa

spływają w ciszę

jak zawsze kiedy

jak zawsze gdy


karmisz się złudą

jaskółczych skrzydeł

żeby przefrunąć

przez chore sny

czepiasz się w locie

kapsuły czasu

co wznosi wyżej

niż siwy dym




Brak komentarzy: