piątek, 3 lipca 2026

CZEKAM NA ZNAK

 


chciałabyś

wiem

ja także chcę

lecz chcieć to ciągle za mało

potrzeba jeszcze

słów co jak dreszcze

pobudzą uśpione ciało


chciałbym

ja też

ty dobrze wiesz

o czym tak krzyczę milczeniem

brakuje słów

wśród chorych snów

znikają w mroku jak cienie


chciałbym i ja

nie tylko w snach

przebić te mury zmurszałe

przeniknąć je

przebudzić się

ocieplić stygnące ciało


chciałbym

ty wiesz

poczuć ten dreszcz

ciepło spojrzenia i dotyk

czekam na znak

bezbronny jak

niemowlę głodne pieszczoty






Brak komentarzy: