poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Przez próg nocy

 

przez próg nocy przemykam

przez mglistą zasłonę

przenikam przez jej szarość

rodzącą się bielą

słowo wczoraj zawieszam

wśród liści kasztanów

nieśmiałe słowo jutro

podświetlam nadzieją


przez próg nocy przemykam

oswajam marzenia

buduję chatkę z gliny

na wyspie nieznanej

składam tratwę z gałęzi

podkradanych drzewom

nie bojąc się tej chwili

gdy nadejdzie ranek


przez próg nocy przemykam

po śladach rozmytych

omijając kałuże

lęki

niepokoje

rano znów mnie powita

miękki dotyk świtu

i włosów

co nie moje


a tak bardzo moje




Brak komentarzy: