niedziela, 26 lipca 2026

SEN W KOLORZE ABSURDU

 


w snach ludzi biednych i zapomnianych

pojawia się głos z ambony

twarz ze świętych obrazów

w moim śnie zwykle pojawiam się sam

nieudacznikiem jestem żadnym tam bogiem

ciągle gdzieś gonię i czegoś szukam

w oparach absurdu i abstrakcji


brakuje mi snów erotycznych

przekroczyłem ustawowy limit wieku

renta ani dodatek pielęgnacyjny

nie zrekompensują tego braku

o zawirowania wyobraźni

podejrzewam Pegasusa

zbyt często dostaję po łapach

nie w głowie mi obciążać za to Boga

sam jestem zmuszony wyjaśniać

czy już umarłem czy jestem w trakcie

czy wciąż jeszcze odkładam śmierć

na czas po


budzą mnie wgniecenia na pościeli

o które sam siebie nie podejrzewam

domyślam się

że to anioł znów podstawił mi nogę

a diabeł jak to diabeł

panoszy się w satynie

trzymając się za brzuch ze śmiechu

Brak komentarzy: