Działo się. Wciąż się dzieje. Tylko włosy bielsze.
Ta biel cudem się zdaje. Ty też cudem jesteś.
W kolejnym kalendarzu przepisy na szczęście.
To nic, że już pół wieku. Pociągniemy jeszcze.
Nad łóżkiem dekoracje z wczorajszych podróży,
na zdjęciu, przy poduszce, uśmiecha się matka,
zasłony sama szyłaś, kiedy dzień się dłużył,
gdzieś w tle żeliwny moździerz i naftowa lampa.
Podkowa w progu domu wizją szczęścia mami,
na ścianach zapis życia w grubych złotych ramach,
w kuchennych zakamarkach słoje z przetworami,
w powietrzu zapach chleba, który pieczesz sama.
Ptak, dobrze nam już znany, przysiadł na balkonie,
na jedenastym piętrze czuje się jak w niebie.
Wabi go zapach kwiatów. Bratki i begonie,
przybrane szatą bluszczu, to cząsteczki ciebie.
Kwiat w doniczce, ptak w oknie, kalendarz na ścianie,
wiersze, którymi głoszę, że zawsze i wszędzie...
Od pół wieku niezmiennie, podając ci kawę
odmieniam w myślach słowa:
b y ł a ś, j e s t e ś, b ę d z i e s z,
--

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz