niedziela, 21 czerwca 2026

NAGOŚĆ CZYTANA POCAŁUNKIEM


zamykam cię w wierszu

odkładam w pudełku po czekoladkach

balsamuję lawendą papeterii

pomiędzy nieśmiertelnym biletem

do nieistniejącego już kina

poczerniałym płatkiem róży

a bursztynowym sercem zdmuchniętym

z listopadowego drzewa

ocalonym od śmierci i zapomnienia


nie obiecuję że kiedyś

otworzę szufladę

żeby cię odnaleźć


za ileś tam lat

ktoś z innej już bajki

przeczyta pocałunkiem twoją nagość

pozna smak przebudzonych strof

napełni tobą ozdobną filiżankę

i podniesie do ust

nie bojąc się zachłyśnięcia

i perspektywy bezsenności




Brak komentarzy: