niedziela, 18 października 2026

* * *

 Kim dzisiaj byłem?

Sikorką.

Barwiłem przestrzenie szare.

Przysiadłem na sekundniku,

poćwierkać chciałem z zegarem,

lecz czas,

którego zawsze drażnią

powieki zaspane,

strącił mnie pianiem kura.


Spadaj,

powiedział.

Już ranek.



Brak komentarzy: