poniedziałek, 14 września 2026

SAMOTNOŚĆ

 

twoje czekanie pozornie kruche

wtapia się nocą w płomyk świecy

tańczy samotnie


kołuje niewidzialnym duchem

co lewituje by tęczą wzlecieć

nad martwym oknem


twoja nadzieja zwodzonym mostem

podnosi głowę z każdą godziną

wstawania z kolan


by mogła poczuć złudę lekkości

jak skała której skrzydła przypinasz

jak wolna wola


a twoje myśli wciąż nieprzejrzyste

szukają światła co złoci kłosy

i co dobarwia


jak promień słońca w złotej kołysce

jak światło rosy w ogrodzie nocy

jak ogon pawia




Brak komentarzy: